Urodziło się w mieście zwanym Chełm. Nazwano je Angelika, od ulubionej serii filmów romantycznych. Miało mamę i tatę, w wieku 4 lat razem z mamą odeszło od taty, bo tata nie był odpowiednim ojcem
(jak Arkham i Irade, co
?)
Przeprowadziło się do Częstochowy, do ojca chrzestnego, jej sąsiadką w bloku była
kuzynka. Ta kuzynka

, ma teraz 12 lat więc
Wychowywało się razem z nią, często się bawiły w najdziwniejsze zabawy pod słońcem, zaczynając od tradycyjnej zabawy w dom kończąc na
sprawdzeniu kto dłużej wytrzyma bez powietrza XD;
Miało też wielu przyjaciół z podwórka, że to był blok, to trochę dzieciaków w nim było. Zaprzyjaźniło się ze wszystkimi, nie miało problemu z nawiązaniem kontaktu, nie było zbyt śmiałe, ale czuło się bezpiecznie. Większość jej przyjaciół to byli chłopcy, dlatego zadając się z nimi polubiła zabawy samochodzikami, granie w piłkę, bieganie, hasanie, brudzenie się, krzyczenie (tylko na podwórku) i największą frajdą były
Dinozaury.
Razem z najlepszym przyjacielem, Michałem ścigało się kto więcej uzbiera figurek dinozaurów. W końcu ono wygrało, ale oboje się cieszyli, pożyczali sobie zabawki i całe wracały do właścicieli. Nigdy nie odwiedzali swoich domów, zawsze bawili się radośnie na podwórku. Ojciec chrzestny lubił często pić i niestety z tego powodu często mu
hmm.. odbijało to mało powiedziane
Po tym kuzynka przeprowadziła się kawałek dalej, miała swój komputer. A ono dalej bawiło się z przyjaciółmi i chociaż marzyło o komputerze nie narzekało. Często nocowało u kuzynki a mama zmagała się z ojcem chrzestnym.
W końcu mama miała dość, trzeba było się przeprowadzić. Ciotka w Legionowie zaoferowała zakwaterowanie, mieszkałam u kuzyna. I oboje strasznie sobie wszystkiego zazdrościliśmy. On oczywiście też miał komputer, ono nie miało już nic
zero przyjaciół.
Minęły 2 lata, gdy miało 12 lat postanowiło pojechać na ferie do kuzynki do Częstochowy i jak co roku bawić się ze swoją starą przyjaciółką ze szkolnej ławki. Lecz 27 styczeń (jakoś tak dziwnie się ferie ułożyły) to był szok
Na klatce odczytało, że jej najlepsza i jedyna już przyjaciółka nie żyje
zmarła w wieku 12 lat
I wtedy już wszystko zaczęło się psuć. W Legionowie nie mogło się z nikim zaprzyjaźnić, podstawówka była dziwna. Miała przyjaciółki, ale tylko rok, bo te dorastały i robiły się na wredne ku*wy
nawet Edyta, przyjaciółka z ławki
której jako jedynej ufało.
Stało się nieśmiałe, ciche i smutne, wiecznie. Nie miało uczuć, żaden film jej nie wzruszył (a obok mama płakała ze wzruszenia). Mama poznała pewnego faceta, którego nazywało tato .. bo głupio tak po imieniu. Mama była szczęśliwa, ja w miarę też, bo miałam i swój własny, szybko działający komputer, później Internet
Przez Internet poznało wiele wspaniałych ludzi, o których w prawdziwym świecie teraz mogło tylko pomarzyć. Pierwszą którą poznało była

, pierwsza najlepsza do dzisiaj przyjaciółka, z którą na gadu potrafiło pisać do 4 nad ranem. Znajdywało z nią wiele wspólnych tematów, dołączyło na DeviantART.
Było kiepskie w rysowaniu, bardzo kiepskie. Sonickowe postacie zaczęła rysować od 13 roku życia, gdy kuzyn przyjechał od wujka i wgrał na komp Sonic Adventure DX.
Pierwszym Artem na DA był kredkami nabazgrany Shadow z Shadi, tego pierwsza postać. Chciało być lepsze, ale radość potrafiło znaleźć nawet w zwykłym nabazgranym kredkami gównie. Dostało tablet
bez nacisku, więc to i tak prawie to co myszka. I ćwiczyło, ćwiczyło
zaczęło zazdrościć wielkim artystom tylu komentarzy, talentu i tego, że ich ikony widnieją w ramce Artist I Admie. Więc wpadło na genialny pomysł, niech moja postać będzie podobna do postaci artysty, wszyscy na pewno ją polubią!
Nawet nie wiedziało jak bardzo się myliło
I aktualnie wielu, wielu ludzi z DA zaczęło na nią wyzywać, grozić
Odeszło z DA, skasowało wszystkie swoje prace w które tak czy inaczej wkładała czas i serce. Wszystko przestało się liczyć
Wielu i tak próbowało temu czemuś pomóc, by nie odchodziło. Najczęściej to

pomagał, starał się. Lecz i tak nie było szans, musiało z DA odejść. Zostało jednak w kontakcie na GG z tymi przyjaciółmi, którym ufało. Ze swoim znajomym, który najwięcej temu pomagał zaprzyjaźniło się, mówiło na niego braciszku. I nawet jak to rodzeństwo raz się pokłócili. Tak bardzo, że się znać nie chcieli, jak zwykle z głupoty tego czegoś, bo to ono zaczęło.
Po miesiącu, może 2..(albo i 4, nie pamiętam
) postanowiło wrócić, ukrywać się na DA, zrobić nową postać. I obiecało sobie, że bez względu na wszystko nie spadnie do tak niskiego poziomu i nie będzie się w 100% wzorować na czyichś pracach, obiecało sobie, że wymyśli sama taką postać, która każdy będzie lubił, obiecało sobie, ze na pewno kiedyś jakiś sławny artysta da temu czemuś watcha, obiecało sobie, że zobaczy swoją ikonę w rubryce Artist I Admie.
I zaczęło pracować, ciężko, bardzo ciężko. Z początku używało tutoriali, całą masę tutoriali! W końcu, gdy opanowało podstawy programu zaczęło kombinować by wymyślić własny styl.
Minął miesiąc, i mimo iż tego styl się polepszał było nadal smutne, za to co zrobiło kiedyś.
Otuchy dodawał temu najczęściej nie kto inny jak braciszek, którego kochała jak braciszka. Zawsze mówił temu dobre słowa, wspierał, często pomagał z językiem angielskim. I nastał taki czas, gdy to coś nagle zrozumiało, że było smutne nie tylko za przeszłość, ale także dlatego, że czuło się bardzo samotne. Odkryło też, że ten chłopak, którego nazywa braciszkiem jest tak miły
tak bardzo miły
że go pokochało. Z początku bało się mu to napisać, bało się, że powie coś nie tak i znów się pokłócą jak kiedyś. Ale 10 lutego wreszcie mu to napisało, po czym od razu nieśmiało uciekło z gadu-gadu.
Gdy wróciło braciszek nie był zły, był szczęśliwy. I z braciszka zrobił się chłopak. Lecz zapewne nieszczęśliwy
Bo teraz ta istota, której imię zaczyna się na A nadal jest nieśmiała, ma problemy z nawiązaniem kontaktu, odważna jest tylko w Internecie, do którego teraz nawet aktualnie znów nie ma dostę pu.
Ta wredna istota kocha swojego chłopaka nad życie, ale wie, że go rani swoim pesymizmem, ta istota chce dobrze, ale wszystko zniszczy. Ta istota zapewne jak się okazuje nadal nie ma serca, skoro często bywa wredna dla przyjaciół, dla tych z Internetu, którzy nadal są z nią, są od tego jej pierwszego zawitania na DA 2 lata temu.
Teraz mama z tatą się rozstali i są problemy z kasą, istota czuje, że zawadza, bo musi jeść, a to wydatek, chce Internet, a to wydatek
byłoby pół biedy jakby to coś jakoś zarabiało, starało się. Ale się nie stara, tylko zawadza. Rodzinie, przyjaciołom, chłopakowi.
I aktualnie to coś chce odejść.
Koniec
My Characters:.
SHADEIRA HELLDANDI THE DEMON

KUROKAMI HELLDANDI THE DEMON

KIRU HELLDANDI THE DEMON -

WINCENT "KUROGANE" FIRG DE GOLDE -

ETOHERU THE PORCUPINE

KITSUNE THE FOX

SHAJI AKUMU THE DEMON (I adopted her from Shadi15)

LUMINA RAFAREW

TOFU THE ASTRAL FOX

TAFI THE ASTRAL FOX - coming soon~
+A.R.T-S.T.A.T.U.S+
Art Trades:.
C L O S E D
And now please read carefully!! TT
I will DO NOT do Art Trades with everyone!
You know, I draw my pics always 2 days or more. And I do not want get a 15 minute shit from someone... Of course nobody do that YET 8D so I'm happy, but better I write about it.
- 
- 
--
YaYz, I'm from Poland and I love my country
--
i can kill u..in just one second xD
--
My fav traditional art
--
Carrot Cake, Carrot Cake~ <3333
--
WhY lOoK fOrWaRd To ThE fUtUrE wHeN uR fOrEvEr StUcK iN tHe PrEsEnT
Sure i skrew up but wat's wrong wit that
..blood?>D
--
"Have you ever thought about that you didn't belong here?"
--
Though.. I never saw you..
I'll always have you by my side..
Though.. We're not together..
I'll.. hold those tears when I'm about to cry..
And even so..
I can never see you till my dying day..
I'll be here
Waiting for you
Thinking of you
In every way
Previous Page12345...Next Page